Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke.
|
||
|
Campingi TarczynPolecamy pokoje 3 osobowy, 110 os.Nocleg: grill, basen kryty, od wody 1100m, pełne wyzywienie, parasol plazowy, barek z alkocholem, balkon, łózko z dostawka, salon masazu. Ludmiła Kufirska - Secemin 938693083 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Niespokojne, burzliwe uczucie do Marcina. To nie jest scisle okreslenie. W pewnym sensie, przynajmniej, nie jest scisle. Ja tego Ola na oczy nie widzialem. Owszem, Mada opowiadala mi o nim i na odleglosc chlopak wydawal sie nawet sympatyczny. Ale jak moglam ufac Marcinowi, jezeli ciagle napotykalam jakies niedomowienia, niejasnosci? Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! |
||